Mają po dwadzieścia kilka lat, są studentkami lub absolwentkami medycyny, chemii, akademii sztuk pięknych, pielęgniarkami, krawcowymi albo robotnicami: Wiśka Kanner ze Lwowa, Dora Goldszajder z Kielc, Zofia Szleyen z Łodzi, siostry Luftig z Chrzanowa, Maryśka Gothelf z Warszawy… i dziesiątki innych. Rozpala je młodzieńczy bunt, a ku politycznemu zaangażowaniu popychają postępujący w Polsce antysemityzm, trudne warunki bytowe, przede wszystkim jednak wiara w lepszy świat. Gdy w Hiszpanii wybucha wojna domowa, dołączają do grona kilkudziesięciu tysięcy ochotniczek i ochotników z Europy i Ameryki, by w imię międzynarodowej solidarności walczyć z faszyzmem.
Chamayou nie tylko burzy mit drona jako precyzyjnego urządzenia, które ma ograniczać liczbę ofiar cywilnych, ale przede wszystkim zaprasza do namysłu nad dalekosiężnymi konsekwencjami wojskowego zastosowania tej technologii. Jego zdaniem jesteśmy właśnie świadkami przewartościowania podstawowych kategorii etycznych, politycznych, prawnych i antropologicznych.
Napisana z rozmachem i ogromną wrażliwością książka jest próbą przyjrzenia się poezji jako pewnemu sposobowi przeżywania świata i bycia w świecie, przy czym poetyckość jest tu rozumiana szeroko – jako pewien aspekt ludzkich praktyk komunikacyjnych.
Jaki kolor ma ocean? To pytanie otwiera tę fascynującą i bogatą w znaczenia opowieść, która wymyka się prostym definicjom. Ocean, jeden z najważniejszych podmiotów współczesnego świata, nie jest tu tłem ani krajobrazem, lecz żywym bohaterem – świadkiem historii, archiwum pamięci i miejscem, w którym splatają się losy ludzi i świata pozaludzkiego.