„Młoda kobieta wpatruje się w globus, na stole rozłożone są diagramy i mapy – jedną z nich uważnie zapełnia, w prawej ręce trzyma piórko. Za jej plecami znajduje się półka z rulonami – to zapewne zwinięte mapy. Świat za oknem wydaje się tylko tłem dla tej uważnej i czasochłonnej aktywności; tak jakby mapowanie wymagało szczególnej izolacji. Kobieta na czarno-białym zdjęciu to Marie Tharp, a gigantyczna mapa, tworzona z taką starannością i zajmująca całą powierzchnię rozległego stołu, przedstawia dno północnego Atlantyku – setki kilometrów poniżej linii, po której przemieszcza się mój transatlantyk” – pisze Tomek Szerszeń na kartach swojej najnowszej książki.
Blog
- 1
- 2